Zgłosił kradzież samochodu, której nie było - Aktualności - KPP Wągrowiec

Aktualności

Zgłosił kradzież samochodu, której nie było

Wągrowieccy policjanci wykryli grupę osób zamieszaną w kradzież pojazdu VW Caddy o wartości ponad 90 tys. złotych. Mężczyźni porozumieli się, postanawiając zbyć pojazd i zgłosić jego kradzież. Do sądu trafił akt oskarżenia, grozi im 10 lat więzienia.

Informacja o kradzieży została przekazana w czerwcu br. wówczas 33 letni mieszkaniec jednej z miejscowości w powiecie wągrowieckim przybył do komendy złożyć zawiadomienie o popełnionym przestępstwie. Miało do niego dojść w połowie czerwca, w nocy z piątku na sobotę. Mężczyzna wyjaśnił okoliczności w jakich miało dojść do przestępstwa. Podał gdzie pozostawił auto, w jakim czasie miało być skradzione.

Policjanci z Wydziału Kryminalnego rozpoczęli czynności wykrywcze. Na miejscu kradzieży pobrane zostały ślady kryminalistyczne, zaczęto sprawdzać podane przez zawiadamiającego fakty. W trakcie prowadzonego postępowania zaczęły pojawiać się nieścisłości. Fakty podane przez zawiadamiającego były rozbieżne z ustaleniami policjantów.

Prowadzący sprawę śledczy ustalili, że wart ponad 90 tysięcy VW Caddy nie został skradziony, a sprawa kradzieży została upozorowana. Zebrany na początkowym etapie postępowania materiał dowodowy pozwolił na postawienie zarzutów zawiadomienia o niepopełnionym przestępstwie i udziału w kradzieży z włamaniem do pojazdu. Na wniosek Prokuratury Rejonowej i Policji, Sąd Rejonowy w Wągrowcu postanowił o zastosowaniu wobec zatrzymanego tymczasowego aresztowania.

W dalszym toku postępowania policjanci ustalili kolejne fakty, które wiodły do podejrzanych o współdziałanie w kradzieży pojazdu. We wrześniu policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn z terenu powiatu wągrowieckiego i aleksandrowskiego. Jeden z nich usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem do pojazdu, a drugi współsprawstwa kradzieży i podżegania do złożenia zawiadomienia o niepopełnionym przestępstwie. W połowie września na wniosek Prokuratora mężczyźni zostali aresztowani na okres trzech miesięcy.

Pod koniec listopada po przeprowadzonym postępowaniu został sformułowany akt oskarżenia, który trafił do sądu. Mężczyźni swoim działaniem narazili się na karę 10 lat pozbawienia wolności. Teraz o ich losie zadecyduje sąd.